zapiski filozofującego rowerzysty i miłośnika podkastów Bez ipoda nie da się filozofować
Blog > Komentarze do wpisu

Ewolucja i świadomość

Warto od czasu do czasu przypomnieć, dlaczego człowiek chce być dualistą. „Istnieją pewne cechy zwłaszcza wrażeń cielesnych ale również pewnych postrzeżeń, które nie są zawarte (..) w czysto fizycznej informacji. Powiedz mi wszystko o zjawiskach fizycznych: co się dzieje w żywym mózgu, jakie są relacje tych zjawisk do tego, co się działo wcześniej lub później, a także w innych mózgach, itd., i jeśli nawet to wszystko jakoś sprytnie połączę, to i tak nic nie powiedziałeś mi o dokuczliwości bólów, swędliwości swędzeń, ataków zazdrości, i o charakterystycznym doświadczeniu smakowania cytryny, wąchania róży, słyszenia głośnego dźwięku lub widzenia nieba.”  (Frank Jackson, źródło cytatu na końcu)

Wydaje się zatem, że jakiegoś rodzaju niefizyczna świadomość musi odgrywać pewną rolę w ontologii człowieka. Ale inaczej to wygląda, gdy spojrzymy na świadomość z punktu widzenia np. neuronauki, która między innymi zakwestionowała rolę świadomości w podejmowaniu decyzji (eksperyment Libeta jest już na youtube http://www.youtube.com/watch?v=IQ4nwTTmcgs ). Stąd wniosek, że świadomość nie pełni w wyjaśnianiu naukowym żadnej użytecznej roli. Może jej zatem w ogóle nie ma, jest jakimś złudzeniem.

Półtora roku temu już o tym pisałem i przytoczyłem wtedy następującą wypowiedź z audycji BBC o neuronauce:

„Problem z obrazem dualistycznym jest taki, że nie pozostawia umysłowi właściwie nic do roboty. Mózg ma cały materiał do kontrolowania naszych ciał i nie musimy szukać nic na zewnątrz, żeby widzieć, dlaczego poruszamy się tak, jak poruszamy. I nikt z nas nie myśli, że kontroluje nas z zewnątrz jakaś siła magiczna. Gdyby było coś ekstra, to i tak myślelibyśmy, że nie powoduje w naszym mózgu-umyśle żadnej różnicy. Jeżeli umysł istnieje, to jest tym samym, co mózg”.

Z artykułu Franka Jacksona dowiaduję się, że nie tylko neuronauka może chcieć wyrugować niematerialną świadomość jako groźnego pasożyta. Są problemy z pogodzeniem niematerialnej świadomości z teorią ewolucji, gdzie świadomość może być również traktowana jako bezużyteczny balast, pasażer na gapę.

Zgodnie z teorią doboru naturalnego cechy, które ewoluują w czasie, to te cechy, które przyczyniają się do fizycznego przetrwania. My mamy świadomość, prymitywne zwierzęta nie, więc można oczekiwać, że świadomość również wykształciła w trakcie ewolucji. Ale na gruncie teorii ewolucji jest to mało prawdopodobne, bo (zgodnie z tym, co słyszeliśmy powyżej) niematerialna świadomość nie może wpływać na świat fizyczny i nie może nam pomóc w przetrwaniu. Cóż mogłaby zrobić świadomość, czego nie mógłby zrobić mózg?

Na szczęście nie jest to aż takie proste. Wygląda na to, że niektóre cechy biologiczne łączą się w pary typu awers i rewers, dwie strony tej samej monety. Frak Jackson podaje przykład niedźwiedzi polarnych, które mają bardzo grube futra chroniące je przed zimnem w klimacie polarnym. Ta cecha futer służy ich przetrwaniu. Ale futra spowalniają też ruchy niedźwiedzi. Ta cecha futer nie służy ich przetrwaniu. Napiszę już w swoim imieniu, że ten „dialektyczny” charakter niektórych cech rozpatrywanych pod względem ewolucji jest dość intelektualnie niepokojący. Ale widocznie tak jest.

Pewno podobnie jest z mózgiem i umysłem (świadomością). Mózg pomaga nam w walce o przetrwanie, a umysł z założenia nie, jest ewolucyjnie neutralny. Towarzyszy on tylko biologicznie użytecznej cesze, będąc (jak to mówią filozofowie) jej epifenomenem.

Richard Dawkins w swojej ostatniej książce nazwał ewolucję „największym widowiskiem na ziemi”. Obawiam się, że bez świadomości nie byłoby komu tego widowiska oglądać. Byłby to teatr ogromny bez jednego widza.

Pozdrawiam,

Marco

 

Literatura:

Frank Jackson Epiphenomenal Qualia in: David J. Chalmers (ed.) Philosophy of Mind. Classical and contemporary readings (page 273)

Richard Dawkins The Greatest Show on Earth The Evidence for Evolution Bantam Press

Melvyn Bragg's In Our Time - audycja BBC o neuronauce

środa, 10 listopada 2010, markiz.witkowski

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: