zapiski filozofującego rowerzysty i miłośnika podkastów Bez ipoda nie da się filozofować
Blog > Komentarze do wpisu

Państwo nie może być terrorystą (z definicji)

Nigdy nie będę popierał terroryzmu. Nawet jeśli przedstawią mi dowody, że Józef Piłsudski, Michael Collins, Menachem Begin oraz Jaser Arafat byli terrorystami. Wśród wymienionych poltyków jest dwóch ojców założycieli przyzwoitych nowoczesnych państw europejskich i laureat pokojowej nagrody Nobla.

Nigdy zatem nie zaakceptuję terroryzmu. Ale ponieważ lubię myśleć filozoficznie i demaskować trudne pojęcia, muszę na coś zwrócić uwagę. Pojęcie terroryzmu definiuje się tak, by terrorystami byli członkowie tajnych organizacji a nie przedstawiciele jawnych organizacji, jakimi są państwa. Jest to zrozumiałe. To przecież państwa i ich organizacje międzynarodowe stanowią prawo.

 

Na jakiej zasadzie Hamas jest uważany za organizację terrorystyczną, a Izrael nie? Jakiś miesiąc temu nie było dnia, by artyleria izraelska nie wysadziła jakiegoś szpitala, szkoły, meczetu, uniwersytetu, które nierzadko były równocześnie obozami dla uchodźców. Zaraz potem zabierał głos któryś z izraelskich rzeczników prasowych i przekonywał wszystkich, że w wysadzanych budynkach ukrywali się przedstawiciele Hamasu. Hamas jest organizacją terrorystyczną. Izrael natomiast nie jest wpisany na listę organizacji terrorystycznych, dzięki czemu wiele krajów może dostarczać mu broni i nie być posądzanych o finansowanie terroryzmu.

 

Mam dużo sympatii i zrozumienia dla Izraela, tak jak mam jakieś zrozumienie dla czterech wymienionych na wstępie polityków (wśród których jest dwóch Polaków). Ale metody Izraela są w sumie dość podobne do Hamasu. Podstawową jest siła. Poza tym nie rzuca się granatu w tłum, bo się w nim ukrył groźny przestępca. Chyba że ma się dla tego tłumu pogardę.

 

Dlaczego zatem Hamas jest terrorystą a Izrael nie? Zapytałem o to pewnego eksperta (nie podaję jego nazwiska, bo mógłby sobie nie życzyć), który mi odpowiedział, że prawo międzynarodowe nie zna pojęcia „państwo terrorystyczne”. Oczywiście wiele działań dokonywanych przez służby specjalne można zakwalifikować jako terrorystyczne. Jednak tak jak mogą być organizacje terrorystyczne, nie może być państw terrorystycznych i to z samej definicji.

 

Jeżeli zatem rzecznik prasowy Izraela Mark Regev zwraca uwagę, że Hamas jest organizacją terrorystyczną, to zapewne ma rację. Ale nie dodaje, że organizacja, którą on akurat reprezentuje, po prostu nie może być organizacją terrorystyczną, bo państwa tej klasyfikacji nie podlegają. Koniec kropka.

 

Zanim powstał Izrael, była co najmniej jedna organizacja, która walczyła o jego powstanie i nie gardziła terroryzmem. Chodzi mi o Irgun, który miał na swoim koncie np. wysadzanie hoteli  oraz masakrę wioski palestyńskiej (po której wielu Palestyńczyków uciekło z Palestyny). Później niektórzy jej członkowie weszli w skład armii izraelskiej, a regularnemu wojsku nikt terroryzmu nie zarzuci. Wojsko posługuje się siłą i podobno ma do tego prawo. Chcesz przestać być terrorystą, zostań żołnierzem. Z czasem może zostaniesz premierem, a nawet laureatem pokojowego Nobla.


czwartek, 21 sierpnia 2014, markiz.witkowski

Polecane wpisy

  • Instrumentum vocale

    Ostatnio były wybory prezydenckie i chyba już większość ludzi zapomniała, jak miesiąc temu wielkie namiętności wśród polemistów rozpalały stenogramy za katastro

  • Byle ich tylko nie wpuszczać

    Dzisiaj o piratach. Nie piratach intelektualnych, którzy potrafią wpaść w prawne tarapaty, ponieważ umieścili w necie dwie piosenki Eweliny F., tylko o prawdziw

  • Podtopieni

    Ameryka mnie wkurza. To bardzo cywilizowany kraj, ale to właśnie tam najwięcej dyskutuje się o torturach, czasem w sposób twórczy i przewrotny. Na przykład John

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2014/08/23 06:03:51
Na jakiej zasadzie Hamas jest uważany za organizację terrorystyczną, a Izrael nie?

Poniewaz Izrael NIE atakuje nikogo,NIE wystrzeliwuje rakiet,NIE wysyla zamchowcow,NIE wysadza autobusow i samochodow na ulicach i NIE robi wielu innych ,podobnych rzeczy.Natomiast daje prace Palestynczykom i nie tylko ,ktorzy bez tej pracy w ogole by nie przetrwali.
HAMAS NIE moze istniec w czasach pokoju i od zawsze ,otwarcie mowi ,ze pokoju NIE chce.HAMAS zyje NIE dzieki sympatii Palestynczykow,lecz dzieki ogromnym pieniadzom plynacym z innych krajow arabskich.Tymi pieneidzmi dysponuje BEZ zadnej kontroli podobnie jak poprzednio Arafat i jego Al fatah,ktorzy a zwlaszcza Arafat z rodzina,zagarneli miliardy,do dzis nie odzyskane.
Dlatego hamas zrywa wszystkie rozmowy i zaczyna wojne zawsze w momencie,gdy jzu ma byc podpisane kolejne porozumienie.Poneiwaz po jego podpisaniu,nie mailby zadnej racji bytu a kasa by sie skonczyla.
Stawianie w jednej linii hamasu z Izraelem to tak jak zrownywanie bandyty z pobita do neiprzytomnosci po raz kolejny ofiara.
To Hamas glosi,z eIzrael trzeba zetrzec z powierzchni ziemi,to hamas odpala coraz wieksz erakiety ,siegajac coraz dalej w glab terytorium Izraela.
Polskei i nie tylko patrzenie na Izrael to pochodna zdegenerowanej,przez stulecia saczonej nienawisci gloszonej przez Kosciol ze "Zydzi zabili Pana Jezusa".
To pochodna pokoleniami wtlaczanej do ciemnych ,oglupialych glow nienawisci do Zydow.
Mozna ich nie lubic,bo nie da sie lubic zwlaszcza ochydnych ,zydowskich ortodoksow.Ale to nie zwalnia z obowiazku trzezwej oceny io samodzielnego myslenia.Zrownywanie Hamasu i Izraela jako takich samych terrorystow to zwykla glupota.
-
2014/08/23 09:12:21
Dziękuję za komentarz. Nie chcę, by moja wypowiedź była rozumiana jako antyizraelska, antyżydowska, antysemicka. Bardziej mnie interesuje, dlaczego bardziej gotowi jesteśmy wybaczyć przemoc stosowaną przez państwa a w mniejszym stopniu przez organizacje pozapaństwowe. Izraael ma prawo do istnienia, ale wolałbym, żeby szukał innych sposobów obrony tego prawa niż przemoc. Ten sposób jest po prostu nieskuteczny, w dzisiejszych czasach trzeba negocjować. Co do Hamasu, to jest on organizacją terrorystyczną i to chyba też nieszczególnie skuteczną. Wojna w Gazie to niczego dobrego nie doprowadzi. Co do zarzutu głupoty, to drogi kolego, może jestem głupi, ale nigdy nie zaakceptuję takiej masakry, z jaką mieliśmy do czynienia z Gazie. Rozumiem, że Hamas jest terrorystą, ale tyle ludzi nie może ginąć. Jeśli moje stanowisko jest głupotą, to chcę być glupi
-
2014/08/23 10:00:00
Mogę być trochę złośliwy? Nie obraź się, ale Twój komentarz zawiera nieprzychylne uwagi wobec (jak to sam napisałeś) "ochydnych, żydowskich ortodoksow". Rozmawiamy akurat o przemocy w stosunkach mięzy narodami. Ortodoksom pod tym względem niewiele można zarzucić, bo do niedawna nie służyli w armii i można domniemywać, że nie wystrzeliwali żadnych rakiet. Od marca tego roku są już powoływani do służby wojskowej (po wielkim aj waj), ale zgaduję, że nie opanowali jeszcze skomplikowanego systemu sterowania pociskami. Dlatego zostaw ortdodoksów. Nic tu nie zawinili. www.bbc.com/news/world-middle-east-26542316
-
2014/08/23 16:20:19
Znalałem ciekawą wypiowiedź izrealską na temat, który mnie zainteresował. Nie trzeba od razu się zgadzać, ale problem trzeba rozważyć ze wszystkich stron
blogs.jpost.com/content/nature-states-hamas-its-allies-and-competitors