O autorze
zapiski filozofującego rowerzysty i miłośnika podkastów Bez ipoda nie da się filozofować
niedziela, 29 listopada 2009

(na zdjęciu: Varian 4T fMRI, część Brain Imaging Center)

Nawet najwierniejsi czytelnicy tego blogu (a proszę mi wierzyć, że tacy są) mogą nie pamiętać, że kiedyś aż dwa długie wpisy poświęciłem na rozróżnienie postrzegania i iluzji w neuronauce (badaniu mózgu skanerami) - tu i tu . Niestety wniosek nie był zbyt zachęcający. Czy mamy do czynienia z postrzeganiem czy wyobrażeniem, rozświetlają się te same części mózgu. Tak jak odróżnić postrzeżenie od wyobrażenia?

Na szczęście, nie tylko ja zadaję sobie takie pytania, ale równie mądry jak dociekliwy Ken Taylor w pogramie Philosophy Talk o Mental Imagery. Ten fragment rozmowy jest bardzo krótki, więc przytaczam go w całości:

Lara Boratynski (neuronaukowiec ze Stanfordu): „W neoronauce ludzie przyjrzeli się działalności w mózgu i doszli do wniosku, że te same obszary mózgu rozświetlają się, kiedy ludzie wyobrażają sobie coś, i wtedy, kiedy to postrzegają. Na przykład, kiedy wyobrażasz sobie twarz, rozświetla się obszar przetwarzania twarzy. I co więcej nawet te same neurony, które są zaangażowane w wybrażenia, są zaangażowane w percepcję tych samych rzeczy”.

Ken Taylor: Jeżeli tak jest, dlaczego wyobrażenie wydaje się dużo bardziej stępione (duller) niż postrzeganie niż rzeczywista wzrokowa percepcja, jeśli to są te same neurony?

Lara Boratynski: Prawdopodobnie nie są to te same ilości neuronów. Jest to prawdopodobnie mniejsza populacja neuronów. Nadto, wyobrażenie jest dużo bardziej żywe, kiedy zamkniemy oczy, bo wówczas nie tłoczą się do środka wszystkie te konkurujące ze sobą informacje wzrokowe."

(koniec cytatu)

Te same neurony, tylko mniej. Podobnie jak w projekcjach z epidiaskopu (czy ktoś jeszcze pamięta bajki na przeźroczach) opłaca się zgasić światło, by widzieć lepiej. W neuronauce jest więc tak samo jak u pradziadka Hume’a, który używał pojęć „impresja” i  „idea”. Według angielskiej wikipedii: „Hume różni się od Locke’a poprzez  ograniczenie pojęcia "idea" do mniej lub bardziej mglistych umysłowych rekonstrukcji percepcji,  przy czym proces percepcyjny określa jako "impresję.". Idea różniła się od impresji przede wszystkim tą właśnie mglistością (vagueness).

Pozdrawiam

Marco

22:49, markiz.witkowski , neuronauka
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 13