O autorze
zapiski filozofującego rowerzysty i miłośnika podkastów Bez ipoda nie da się filozofować

edukacja i wychowanie

poniedziałek, 01 października 2012

Jak wychowywać dzieci? Wpajać im nasze ideały, przekonywać ich do naszego stylu życia, czy może zrobić to jakoś sprytniej? Może do dzieci trzeba podchodzić, jak do własnego szefa w pracy. Podsuwać mu różne pomysły, które on niefrasobliwie będzie odrzucał a później nawet o nich zapomni, spychając je do nieświadomości. Z czasem jednak sobie je przypomni, tylko że będzie myślał, że jest to jego własny pomysł, z którego będzie dumny. Wówczas nam – jego podwładnym – przyjdzie jedynie powiedzieć „Yes minister”.

Właśnie chyba sprytu brakuje nam jako rodzicom przy wychowywaniu dzieci. Nie da się wychować dziecka według programu Jamesa Milla. Niby to wiemy, ale od czasu do czasu popadamy w te pułapkę.  A rozwój dziecka przebiega dziwnymi drogami. Ministranci zostają komunistami. Dzieci emigrantów z krajów islamskich, którzy przyjechali do Wielkiej Brytanii w poszukiwaniu nie tylko chleba, ale i bardziej liberalnej kultury, zostają religijnymi fanatykami.

Mówi o tym opowiadanie Hanifa Kureishiego z 1994 roku. http://en.wikipedia.org/wiki/My_Son_the_Fanatic

Parvez wyemigrował z synem Alim z Pakistanu do Wielkiej Brytanii. Ojciec przyjmuje zachodni styl życia, pije alkohol, je wieprzowinę. Syn natomiast zapuszcza brodę, modli się pięć razy dziennie, jak na muzułmanina przystało. Ojciec zarzuca synowi, że jest islamskim fanatykiem. Po kilku nieporozumieniach dochodzi do bójki, po której pobity przez ojca Ali pyta: „I kto jest teraz fanatykiem?”

A z kolei w swojej pierwszej powieści „White Teeth” z roku 2001 Zadie Smith wymyśliła dwóch braci-bliźniaków Magida i Millata, których losy potoczyły się bardzo przekornie. Ich ojciec wyemigrował do Wielkiej Brytanii po drugiej wojnie światowej, ale przywiązanie do islamu nie ułatwiało mu życia. Jego małżeństwo też nie było udane. Zaniepokojony tym, że kulturowe zgrzyty mogą mieć niekorzystny wpływ na wychowanie, wysyła jednego ze swoich synów do Bangladeszu w nadziei, że ten pozna tam wychowanie islamskie. Ale Magid zostaje ateistą i poświęca swoje życie nauce. Natomiast wychowywany w Anglii Millat po paru przygodach z alkoholem i kobietami, staje się islamskim fundamentalistą.

http://en.wikipedia.org/wiki/White_Teeth

 Czy chodziłoby tu tylko o przekorę? Na pewno nie tylko. Wchodzi tu w grę cała, skomplikowana socjologia, o której outsider nie ma pojęcia. Ale najważniejsze jest to, że nawet najsłuszniejsze idee wpajane przez rodziców nigdy nie wytłumaczą całości świata, nie uwzględnią wszelkich problemów, które niesie życie. Tępe nauki rodziców szybko okażą się za słabe. Dlatego każde dorosłe dziecko i tak zrobi, co będzie chciało. Może kiedyś zrobi to, co od niego oczekują rodzice. Niech wtedy myśli, że to będzie wynik jego własnych przemyśleń i doświadczeń, a nie zinternalizowanych rad. Tak jak teraz myślą nasi szefowie.