O autorze
zapiski filozofującego rowerzysty i miłośnika podkastów Bez ipoda nie da się filozofować

teo i hellodycea

piątek, 06 listopada 2009

Bo też jest tak, że nigdy do końca nie wybieramy swojego losu. Jest to problem tzw. niewolnej woli, który w filozofii nie do końca dobrze postawiony. Jedni (tzw. miękcy determiniści, jak Moore) mówią, że jesteśmy czasem wolni, bo możemy robić, co chcemy. Oczywiście nie o to chodzi. We can do as we please, but we cannot please as we please, jak powiedział Bertrand Russell. Nie jesteśmy panami własnych pragnień. Możemy je czasem kształtować, ale tylko wtedy, kiedy mamy pragnienie ich kształtowania.

 Inni mówią, że czasem jesteśmy wolni, bo przecież obowiązuje zasada Heisenberga (na zdjęciu koniecznie kliknijcie), z której wynika, że nie wszystko jest zdeterminowane. Też niewiele to zmienia. Skoro coś nie jest zdeterminowane to jest przypadkowe. Albo konieczność albo przypadek. A ani na jedno ani na drugie nie mamy wpływu. Bez względu na to, czy obowiązuje determinizm czy indeterminizm, nie jesteśmy w głębszym, metafizycznym sensie wolni. Sorki.

 Ale też dlatego, drogi Mieczysławie, nie jest czymś sprawiedliwym, karać nas piekłem, czy innym wiecznym potępieniem (drugą śmiercią, jak u adwentystów). Nie jest naszą winą, że staliśmy się tacy, jakimi jesteśmy. Piekłem można by postraszyć. Piekło jest użytecznym mitem. Ale skazywać ludzi na inferno, to tak jak bombardować Rosję nuklearnie już po Gorbaczowie (przecież był to koniec historii, no nie!).

 Zrobiła się taka trylogia o piekle (nie żebym się porównywał z tym włoskim poetą), ale chyba trzeba już kończyć, zanim reszta z Was ucieknie a ja trafię na listę „Blogs to Avoid”. Chyba teraz wrócę do filozofii umysłu.

14:16, markiz.witkowski , teo i hellodycea
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2