O autorze
zapiski filozofującego rowerzysty i miłośnika podkastów Bez ipoda nie da się filozofować

wakacyjne farmazony

środa, 12 lutego 2014

Mniej młodych ludzi nosi teraz zegarki. W każdym razie co chwila słyszę pytanie: „Która jest godzina?”. Nowe pokolenie sprawdza czas w komórce lub zagląda do lewego dolnego rogu laptopa.

Ja też tak próbowałem, ale nie mogę. Gdy popsuł mi się zegarek, sprawdzałem czas w komórce, ale został mi nawyk popatrywania na lewy przegub. Nie idzie się odzwyczaić.

Ale nie ma tego złego, co by na dobre wyszło. Dzięki wychodzeniu z mody zegarków na rękę, spada zagrożenie terroryzmem. Wbrew temu, co piszą gazety, terroryzm stał się niemożliwy. Zegarki stanowią bowiem część terrorystycznej technologii.

Mówię o tym jako specjalista, bo widziałem wiele filmów fabularnych na ten temat. Gdy przygotowuje się zamach terrorystyczny, przywódca terrorystów najpierw omawia plan zamachu („kto rzuci, kto będzie osłaniał”), potem zwraca uwagę, żeby nie jeść śniadania („rana w pełny brzuch to śmierć”), a na koniec odprawy mówi: „Sprawdźmy towarzysze zegarki”. I towarzysze zegarki wyjmują: dziewiętnastowieczni anarchiści ciężkie „cebule” na łańcuszkach, Baader-Meinhoff enerdowskie ruhle, a ich następcy zegarki elektroniczne. Komórka nie może pełnić tej roli, bo prędzej czy później skończy się w niej bateria.

Ale skoro teraz młodzi ludzie nie noszą zegarków, to taki, co nosi, może być podejrzany o terroryzm. Zachowuje się podejrzanie, za wszystko płaci gotówką, a na dodatek nosi zegarek - na pewno przygotowuje zamach.

 

12:50, markiz.witkowski , wakacyjne farmazony
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 19