O autorze
zapiski filozofującego rowerzysty i miłośnika podkastów Bez ipoda nie da się filozofować

Sokrates

niedziela, 12 czerwca 2011

Jak podała prasa i internet, premier Portugalii Jose Socrates, nie przekonawszy swojego narodu do zaciskania pasa, postanowił zająć się filozofią. Czy to jego nowe zajęcie będzie spokojniejsze?

Dlaczego właściwie został zabity pierwszy Sokrates? Czyżby: „za psucie młodzieży i propagowanie innych bogów niż tych, które uznaje państwo”? Mało prawdopodobne. Sodomia nie uchodziła w Atenach za nic zdrożnego, a Sokrates ściśle przestrzegał wszystkich religijnych rytuałów. Sokrates po prostu wkurzył wszystkich zadając niewygodne pytania wykazujące ludzką niewiedzę. Dla autorytetów było to upokarzające. To tak jakby ktoś chodził po jakimś przedsiębiorstwie i pytał „co to są opcje i czy są to naprawdę bezpieczne instrumenty finansowe?”. Albo „czy to, co robimy, jest naprawdę etyczne”. Albo „Czy my musimy chodzić w garniturach?”. Amerykanie mówią, że taki pracownik ma „negative attitude”. Sokrates – nie filozuj!

Nie lubić takiego kolegi, to jedna rzecz, ale od razu zabijać?  Nie zabijamy kolegów z pracy. Ale gdybyśmy mieli takie możliwości, to może byśmy to od czasu do czasu robili. Zbrodnie Stalina kierowane niejednokrotnie przeciwko jego byłym współpracownikom: Zinowiewowi, Kamieniewowi, Bucharinowi stają się bardziej zrozumiałe, kiedy sobie przypomnimy, ile złości potrafimy mieć przeciwko tymi, z którymi pracujemy. Chcielibyśmy utopić ich w łyżce wody, ale rzadko kiedy mamy takie możliwości. A Stalin je miał!

Być może zawzięci na Sokratesa współobywatele chcieli mu tylko dokuczyć i dlatego postawili go przed sądem. Ale oto Sokrates wygłasza mowę obronną, której powinni uczyć na wydziałach prawa.  Ściślej mówiąc na seminarium: „Jak nie bronić się przed sądem”. Platon i Ksenonofont różnią się w swoich opisach Sokratesa, ale co do jednego uważają tak samo: Sokrates był przed sądem bardzo wyniosły? (Czyż nie proponował, żeby Ateny utrzymywały go z podatków do końca życia i generalnie nie mówił do Ateńczyków jak tatuś to dzieci? Ten sam błąd popełnił dwa millennia później Oscar Wilde). Słuchając takiego bufona Ateńczycy rozgniewali się nie na żarty i skazali go na śmierć. I nie ponosili żadnej odpowiedzialności osobistej, bo sędziów było bodajże kilkuset i nikt nie nigdy nie ustalił (i nie ustali), kto był za a kto przeciw.

Jose Socrates (który w odróżnieniu od Ateńczyka wyemigruje z kraju)  zapewne szuka w filozofii tego, co Boecjusz - pociechy po politycznej klęsce. Sokratesa syna Sofroniskosa filozofia doprowadziła do czegoś w rodzaju sądowego samobójstwa, wyroku śmierci na własne życzenie. Może istotnie dość miał rodziny i nie mógł się doczekać na spotkanie z Homerem, któremu chciał zadać kilka pytań (miejmy nadzieję nie za bardzo trudnych).



23:07, markiz.witkowski , Sokrates
Link Dodaj komentarz »