O autorze
zapiski filozofującego rowerzysty i miłośnika podkastów Bez ipoda nie da się filozofować

Marek Aureliusz

sobota, 04 lutego 2012

Jaki powinien być prawdziwy stoicyzm. Nie dumny, jak stoicyzm Seneki, lecz zdecydowanie skromny. Nie chełpiący się, że w każdych okolicznościach potrafię pozostać filozofem, ale zdający sobie sprawę ludzkich słabości, których lektura „Medytacji” Marka Aureliusza nigdy nie przezwycięży.

(Swoją drogą stoik może mieć poczucie humoru. Pewien skazany na śmierć był odprowadzany aż do komory gazowej przez adwokata. Powiedział do niego: „You are fired”)

Cały stoicyzm opiera się na przekonaniu, że  mój świat dzieli się na rzeczy zewnętrzne, jak wojny, choroby  i inne kłopoty, oraz rzeczy wewnętrzne (świat duchowy). Na pierwsze nie mam żadnego wpływu, na drugie mam pełny wpływ. Czy kiedykolwiek w to naprawdę wierzono? W każdym razie psychoanaliza, co by o niej nie mówić,  zakwestionowała ten pogląd. W naszych umysłach mamy po prostu bałagan. What’s the ugliest part of your body? – pytał Frank Zappa (na zdjęciu). I odpowiadał: I think its your mind.

Może więc prawdziwy stoicyzm powinien się godzić z faktem, że na nasz umysł mamy równie mały wpływ, jak na świat, w którym żyjemy. Bo trochę wpływu na jeden i drugi mamy, choć to zależy od tego, ile mamy energii, żeby świat i siebie zmieniać.

Róbmy zatem, ile się da, ale to, co chcielibyśmy zmienić, jest naprawdę głęboko schowane, także w nas samych. I to jest właśnie to, z czym się musimy godzić.



 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6